W porównaniu do wcześniejszej wizji, ta wersja odznacza się mniej wyrazistymi nadkolami, a stylistyka tyłu wydaje się bardziej stonowana. Poza tym z nazwy zniknęło określenie D12, co oznacza, że pod maską nie zobaczymy jednostki W12 Audi. Spekuluje się, że do napędu posłuży doładowany mechanicznie motor V8 Mercedesa lub Ferrari. Nie wykluczona jest, także umowa z General Motors na wykorzystanie agregatów V8.
Samochód został pokazany podczas specjalnie zorganizowanej prezentacji w holenderskim instytucie IVA Driebergen. Produkcyjna wersja Spykera Peking-To-Paris pojawi się zapewne na przyszłorocznych targach w Genewie.