LUKSUSOWY SAMOCHÓD MERCEDESA DLA AMBITNYCH BIZNESMENÓW

15C1188_55Mercedes zaprezentował właśnie swój najnowszy, luksusowy model 'E-klasy' kierowany głównie do biznesmenów. Premiera miała miejsce wczoraj, na targach motoryzacyjnych w Detroit. Swój ekskluzywny samochód Niemcy określają jako „biznesowy salon na czterech kółkach”. Ile jest w tym prawdy?

Klasa „E” to klasa przejściowa – trochę wyższa niż klasa średnia, ale jeszcze nie luksusowa. W prasie motoryzacyjnej często używa się mało ciekawego sformułowania „klasa średnia-wyższa”, ale my będziemy nazywali ją o wiele przyjemniejszym terminem – klasa „premium”. Do tego samego segmentu należą także takie luksusowe samochody jak Audi A6, BMW Serii 5, Inifnity M oraz Jaguar XF, czyli auta aspirujące do klasy najwyższej, ale kosztujące zdecydowanie mniej. I dokładnie taka jest najnowsza E-klasa.

15C1295_03Ekskluzywna limuzyna jest nieco dłuższa o swojego poprzednika (dokładnie o 47 mm) i ma nieco szerszy rozstaw osi. Zachowane zostały natomiast charakterystyczne dla biznesowych modeli Mercedesa proporcje elementów karoserii – wydłużona maska z dachem stylizowanym na wersję coupe, który ostatecznie płynnie przechodzi w niezwykle 'muskularny' tył pojazdu. Dla projektantów ze  Stuttgartu taka sylwetka to klasyczny 'biznesowy look'. Nie wszystkim się to jednak podoba. Niektórzy dziennikarze motoryzacyjni zarzucają niemieckiemu koncernowi, że za bardzo ujednolica sylwetki swoich modeli, przez co kolejne luksusowe samochody Mercedesa stają się powoli nie do odróżnienia. A już na pewno nie od pierwszego spojrzenia. Bawarski koncern ma w tym jednak swój ukryty cel. Jaki? Być może chodzi o to, że w segmencie aut biznesowych – podobnie jak w ogóle w biznesie – niespodzianki nie są raczej mile widziane i stawia się tu raczej na stateczność, powagę, zaufanie i przewidywalność ergo szeroko rozumiane bezpieczeństwo. Być może. To by tłumaczyło także, dlaczego koncern oficjalnie ujawnił sylwetkę swojego najnowszego modelu zanim jeszcze nastąpiła jego uroczysta premiera. Dywagacje jednak na bok, bo to, co interesuje prawdziwego biznesmena, to wyposażenie wnętrza i komfort podróżowania. A tu luksusowy Mercedes ma się naprawdę czym pochwalić.

Wnętrze najnowszej E-klasy najbliżej można porównać do biznesowego gabinetu. Niemieccy konstruktorzy nie ukrywają, że projektując środek pojazdu, inspirowali się swoją najwyższą klasą, czyli „S”. I to zarówno jeśli chodzi o zastosowane rozwiązania, jak i użyte materiały. Dla przykładu po raz pierwsze w tym segmencie aut luksusowy samochód ma na desce rozdzielczej zainstalowane aż dwa nowoczesne ekrany high-resolution o przekątnej 12,3 cala. Na lewym wyświetlane są podstawowe informacje na temat parametrów jazdy, jak prędkość, liczba obrotów silnika czy ilość przejechanych kilometrów, podczas gdy na prawym podawane są dane z centrum multimedialnego. Co ciekawe, oba wyświetlacze schowane są za jedną szklaną osłoną, dzięki czemu ma się wrażenie, że stanowią jedność, a informacje wyświetlają się jakby „w powietrzu”. Dodatkowo kierowca może wybrać jeden z trzech dostępnych wariantów graficznych: 'classic', 'sport' i 'progressive'. Luksusowy samochód jest także wyposażony w – również po raz pierwszy – dotykowe przyciski rodem z ekranów telefonów komórkowych. Umieszczone one są na kierownicy i można nimi sterować (dotykając,  rozciągając bądź zwężając palcami) bez odrywania rąk. To część mercedesowskiego programu zwiększenia poprawy bezpieczeństwa jazdy, do którego dochodzi jeszcze kilka zainstalowanych w pojeździe systemów automatycznej zmiany pasa ruchu, tempomatu, śledzenia toru jazdy na podstawie jadących obok innych pojazdów i wymalowanych pasów na jezdni itp.

15C1205_006Luksus podróży to nie tylko technologie, jakimi naszpikowano wnętrze auta, ale też zastosowane materiały obiciowe i wykończeniowe. A te wykonano z – nomen omen – niemiecką precyzją. O tym, że skóra na tapicerkę pochodzi z najlepszego gatunku, pisać nie warto, bo to oczywiste, ale wcale już oczywiste nie jest, że elementy z drewna wykończono w modnej ostatnio technologii 'otwartoporowej'. Co to oznacza? Zwykle drewniane przedmioty polakierowane są w ten sposób, że pod opuszkami palców czujemy gładką, jednolitą powierzchnię, natomiast tutaj dają się wyczuć wyraźnie „rowki” w drewnie. Ekskluzywny samochód można wybrać w kilku wariantach kolorystycznych wnętrza. Generalnie dominują odcienie brązu, w tym dwa nowe połączenia: „orzechowy brąz z macchiato” oraz „siodłowy brąz z macchiato”. Dostępne są także aż 64 różne kolory oświetlenia środka, a to dzięki zastosowaniu diod typu LED.

Luksusowy samochód będzie dostępny w sprzedaży dopiero w kwietniu. Cena pozostaje jak na razie nieznana.